Claude Gélinas: Truciciele studni zastępują ludzi Zachodu
Zalew migracji na Zachód przynosi korzyści globalistycznym szefom, ale jakim kosztem, jeśli nasz zakątek świata nie staje się już stopniowo naszym?

Podobnie jak Rishi Sunak w Wielkiej Brytanii i Emmanuel Macron we Francji, jednym z priorytetów Justina Trudeau jest zaproszenie i utrzymanie nędzy świata w Kanadzie kosztem Kanadyjczyków.
Jest to globalistyczny program zastępczy ludzi Zachodu, którzy są szczególnie atakowani, ponieważ bez globalistycznego pasożytnictwa ulepszają swój świat i świat w ogóle, co zagraża matrycy celowej miernoty ONZ-Schwabbian.
"Wybrani" są podstępnie prowadzeni do władzy, którą sprawują w sposób jawnie obraźliwy, zgodnie z zwykle tajnymi radami kupowanymi wielkim kosztem od globalistycznych konsultantów, z publicznych funduszy, aby wiedzieć, jak prowadzić globalistyczną wojnę przeciwko narodom.
Co więcej, czy niektóre z planów zastąpienia narodów Zachodu byłyby przemyślane i zadecydowane przez konsultantów, takich jak ci z McKinsey?
https://www.mckinsey.com/featured-insights/world-economic-forum/overview
Import z Trzeciego Świata do Kanady w żaden sposób nie rozwiązuje fundamentalnych i systemowych problemów, które doprowadziły do masowych migracji na Zachód.
A Zachód nie ma środków finansowych, technicznych ani kulturowych, aby wchłonąć szaloną liczbę legalnych i nielegalnych (lub nieregularnych, w zależności od tego, jak odczytać sytuację) przybyszów.
O imigrantach na Zachodzie
Jednostki są wyjątkowe, cenne i niezastąpione, ale przyjazd na Zachód nie powinien odbywać się kosztem Zachodu ani sprzeciwiać się wartościom, które są powszechnie cenione na Zachodzie.
Bo to... Zachód!
Ale dla tych, którzy przyjeżdżają, aby doświadczyć Zachodu, jest to indywidualne i zbiorowe podejście do zwycięstwa.
I dlatego tak bardzo kochamy imigrantów, którzy przyjeżdżają tutaj, aby współpracować z nami w dążeniu do szczęścia zgodnie z wartościami, które nas łączą.
Oprócz...
Oczywiście nie wszyscy z nich przyjeżdżają tu z tego powodu i jest to kwestia, której nie można zignorować w kontekście rekordowo masowej imigracji z liczbą "stałych", nielegalnych, uchodźców lub osób ubiegających się o azyl (lub posiadaczy "wiz turystycznych", którzy rozpływają się w powietrzu), studentów zagranicznych (którzy nie chcą już wracać do swojego kraju itp.) po studiach) oraz (podobno) tymczasowi pracownicy zagraniczni (często na 3 lata lub dłużej).
Żaden kraj, który chciałby zachować jakąś formę spójności kulturowej czy jakąkolwiek ciągłość pokoleniową, nie otwiera w ten sposób swoich granic.
Ale w globalistycznym Zachodzie pod okupacją stało się to hasłem narzuconym narodom, które mają zostać zastąpione, a które finansują, wielkim kosztem, ten oparty na ONZ teatr zastępstwa dla ludzi Zachodu.
Teatr sterowany w sposób wywrotowy i okrutny, z zagranicy i prowadzony przez grupę współpracowników, właśnie tutaj, w Kanadzie (i gdzie indziej, na Zachodzie).
Smutny stan rzeczy, który musi zostać zmieniony
Tak więc wszędzie na Zachodzie, a także tutaj, w Kanadzie, wszyscy współpracownicy tego programu wymiany muszą zostać zastąpieni przez ludzi Zachodu, którzy kochają Zachód i którzy chcą żyć doświadczeniem Zachodu, a nie Trzeciego Świata, któremu nie będą już w stanie pomóc, jeśli Trzeci Świat zastąpi Zachód.
Sunak, Macron, Trudeau i kilku innych wspólników w zastępstwie Zachodu może istnieć tylko poprzez obronę "Celów Zrównoważonego Rozwoju" Agendy 2030 ONZ, które wywracają wszystko do góry nogami, aby lepiej obalić naiwnych, którzy dali się przekonać swoim toksycznym fikcjom.
Ludzie Zachodu mają w swoich szeregach trucicieli studni i ich sługi.
Zbyt długo ci truciciele studni mogli liczyć na to, że najemnicy mediów "znormalizują" ich "nową normalność zatruwania".
To samo dotyczy wielu organizacji, które twierdzą, że są "non-profit" lub (fałszywie) "charytatywne"... zwłaszcza tych, którzy mieszkają za granicą i działają w Kanadzie, a ich bardzo konkretnym celem jest wspieranie agendy ONZ-Schwabia przeciwko nam.
To samo tyczy się kilku "wtajemniczonych" członków społeczeństw, którzy mnożą tajemnice i tuczą się udając, że "nic złego nie robią", jednak spędzając większość swojego życia na mnożeniu korzystnych dla nich zmów wbrew interesom ludzi (lub "niewtajemniczonych" w ich "obrzędach" i ich "stopniach wtajemniczenia").
To samo odnosi się do lobby prywatnych interesów, które wypaczają nasz prawy, libertariański i dumny Zachód, aby wywołać ciemne odcienie swojej nietolerancji, cenzury, ograniczeń (które im się opłacają) i lęków, które chcą znormalizować, na naszą niekorzyść (aby móc zaprezentować się jako "wyznaczeni dostawcy-rozwiązujący" te lęki [i skutki tych lęków], których są zasadniczo architektami).
Tolerowanie tego, co nie do zniesienia, normalizuje tylko to, co prowadzi nas do niebezpieczeństw, które nie są nasze, ale które stają się, niestety, pułapką tolerancji tego, co nie do zniesienia.
Przyłączam się więc do wszystkich tych, którzy publicznie potępiają Sunaka, Macrona, Trudeau i ich naśladowców w ich próbach zastąpienia nas, dbając po drodze o to, by nas zrujnować i skrzywdzić w każdy możliwy sposób.
Są trucicielami studni.
W ramach swoich toksycznych ideologii prawdopodobnie nigdy nie zrobią nic poza zatruwaniem studni. A także ułatwienie awansu nowym grupom trucicieli ze studni, takich jak "Młodzi Globalni Liderzy" i "Globalni Kształtujący".
Więc nie, nie chcemy trucicieli studni, przetrzymywanych w miejscach, w których ich zatrucia dotykają maksymalnie ludzi Zachodu.
I złudzeniem byłoby ich chcieć, skoro wiedzą tylko, jak niszczyć i... trucizna. Dokładnie odwrotnie niż to, co inspirują nas nasze głębokie wartości.
Dlatego jestem przekonany, że coraz więcej z was będzie potępiać te osoby, które ubierają się w cnoty, które wymyślają między sobą, ale które dla nas są nagie i rozpoznane, jak truciciele studni, którą są i nadal są.
-- --
Archiwum: https://forum.chaudiere.ca/viewtopic.php?t=5794
- źródło